Nasze działania


Czy będzie zakaz handlu w niedzielę?

2009-11-01

Związkowcy z NSZZ Solidarność pracują nad projektem ustawy ograniczającej handel w niedzielę. Gdyby weszła w życie, w świąteczne dni sklepy byłyby otwarte tylko do godziny 12.

To nie pierwszy raz, gdy związek próbuje przeforsować zakaz niedzielnego handlowania. Jednak teraz szanse na pomyślne dla strony związkowej rozstrzygnięcie są największe. ? Wcześniej proponowaliśmy całkowity zakaz, teraz ma on być jedynie częściowy. To kompromis, od którego zaczniemy ? mówi Alfred Bujara, przewodniczący Sekcji Krajowej Pracowników Handlu NSZZ Solidarność.

Argumenty związkowców odnoszą się zarówno do kwestii zdrowotnych, jak i związanych z życiem rodzinnym. - Przerwa od pracy i codziennych zajęć stwarza możliwość regeneracji psychicznej i fizycznej. Jest to nieodzowna część ochrony zdrowia wszystkich ludzi pracujących. (...) W żadnym innym dniu tygodnia nie można w tej samej mierze co w niedzielę cieszyć się spokojem, czasem dla siebie, dla wspólnoty czy rodziny ? czytamy w rezolucji przyjętej przez związkowców.

Zdaniem przeciwników zakazu, pociągnie on za sobą zwolnienia. - Doprowadzi do redukcji zatrudnienia w sektorze na poziomie około 20 proc. Tylko w sieciach hiper- i supermarketów likwidacji ulec może ponad 20 000 miejsc pracy, co przyczyni się do wzrostu bezrobocia. Ograniczenia w handlu łączą się ze zmniejszeniem liczby zamówień u dostawców, a tym samym ze spadkiem produkcji. W następstwie, doprowadzi to do dalszych redukcji zatrudnienia w polskich firmach produkcyjnych i dostawczych - tłumaczy Andrzej Faliński, dyrektor generalny Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji (POHiD).

Związkowcy odpierają te argumenty, twierdząc, że zatrudnienie w handlu bardziej już spaść nie może. - Nie boimy się zwolnień, bo w sklepach są duże niedobory pracowników. Z naszych analiz wynika, że zatrudnienie w sektorze zmniejszyło się o 17-20 proc. A ktoś musi przecież obsługiwać klientów. Ludzie handlu skarżą się nam, że jeszcze nigdy nie było aż tak źle, bo pracują za dwie osoby, otrzymując wynagrodzenie w wysokości 900 zł na rękę ? dodaje przewodniczący. Nie zgadza się on także z zarzutem, że zakaz niedzielnego handlu przyczyni się do zmniejszenia obrotów w sklepach, czego efektem mógłby być spadek PKB. - Klienci wcale nie będą mniej wydawać. Na podstawie obserwacji obrotów w dni poprzedzające święta, zauważyliśmy, że wydatki nie maleją, a jedynie przenoszą się na inne dni tygodnia. Analogicznie byłoby w przypadku wolnej niedzieli - ludzie kupowaliby na zapas w piątki i soboty - wyjaśnia Bujara. (HUW)

Wiadomości Handlowe, Nr 11(90) Listopad2009